Maritim mit Stillbruch. Breaking a maritime look. Moda znad morza nietypowo.

Modern-chic. Was mir in den ersten Tagen, als ich nach Hamburg gezogen bin, aufgefallen ist, waren viele Menschen, die weiße Kleidung mit blauen Streifen getragen haben. Maritim, wie es sich für die Küstenbewohner (oder fast Küstenbewohner wie die Hamburger) gehört. Auch ich wurde bald ein großer Fan der maritimen Kleidung. Ein Klassiker ist es: sportlich, frisch, modern und trotzdem elegant. Und so ist mein heutiger Vorschlag. Allerdings mit einem kleinen Stillbruch. Ich habe keine goldenen Knöpfe an meinem dunkelblauen Mantel. Nein, ich habe stattdessen eine goldene Tasche an, die ein echter Hingucker ist. Sie ist nicht aus Leder, sondern aus waschbarem Papier gemacht. Die Tasche ist auf eine nachhaltige Art und Weise hergestellt.

Was mögen die Hamburger tun, wenn sie spazieren gehen? Ein Fischbrötchen essen.. bei einem der kleinen zahlreichen Fischimbissen an der Elbe, in den man ein leckeres Brötchen mit frischem Fish speisen kann.

What struck me in the first few days when I moved to Hamburg were many people wearing white clothes with blue stripes. Maritime look, as it should be for the people living at the coast (or almost at the coast, like the inhabitants of Hamburg). I soon became a big fan of maritime clothing, too. Why? It is an evergreen in fashion: sporty, fresh, modern and yet elegant. And so is my proposal today. However, with a small break in style. I do not wear golden buttons on my navy-blue coat. No, I wear a golden bag instead, which is a real eye-catcher. It is not made of leather, but of a washable paper. The bag is made in a sustainable enviroment-friendly way.

What do the people of Hamburg like to do when they go for a walk? Eat a fish bun… at one of the numerous small fish snack bars along the river Elbe, where you can enjoy a delicious bun with fresh fish.

Jak przeprowadziłam się do Hamburga, zaskoczyło mnie wielu ludzi ubranych w jasne spodnie i białe bluzki lub koszulki w granatowe lub błękitne paski. Ha, jak na mieszkańców wybrzeża (lub prawie wybrzeża, jak w przypadku hamburczyków)! Wkrótce i ja zostałam miłosniczką tego stylu. Bo jest ponadczasowy: sportowy i elegancki. I taka jest moja dzisiejsza propozycja. Tylko zamiast złotych guzików na granatowym płaszczu mam złotą torbę. Torbę wykonaną nie ze skóry, ale z papieru, który może być myty.  I która wyprodukowana została w ekologiczny sposób. To taki ciekawy, nietypowy element tego klasycznego zestawu.

A wiecie, co robią hamburczycy w słoneczne zimowe niedzielne popoludnie? Idą na spacer nad rzekę Łabę i urzekają się bułką z rybą. Takie bułki, które można zjeść w licznych barach, Mają tutaj kultowy status. Malutkie bary serwują smaczne przekąski ze swieżą rybą.

Coat: Zara, trousers: Benetton, maritime sporty sweater: Aygill’s, scarf: no name, bag: http://www.uashmama.com