Blumen und Plisee. Flowers and pleated skirt. Kwiaty i plisowana spódnica

Als meine Mutter Plisseeröcke früher getragen hat, fand ich sie sehr altmodisch. Ich habe immer betont, ich werde einen Plisseerock nie anziehen. Ich dachte, sie sind eher für ältere Damen geeignet. Heute schmunzele ich, wenn ich mich an meine damaligen kritischen Bemerkungen erinnere. Ich besitze selbst eine, die nicht nur Plissee ist, sondern mit bunten Blümchen-Motiv. Das hätte ich vor ein paar Jahren auch nicht gedacht…Ja, Blumen haben die Laufstege erobert bereits im letzten Saison! Sie sind, so wie Sommer, bunt, frisch wie die blühende Welt der Natur! So fühle ich mich, wenn ich den blauen Rock trage: sommerlich und farbenfroh! Mein Plisseerock trifft heute einmal auf bequeme Ballerinas in Hautfarbe oder High-Heels Sandaletten, ebenfalls in einem leichten Rosa-Hautfarbton. Mit meinem Lieblings-weißen-T-Shirt! Wenn man Ballerinas gegen die Sandaletten tauscht und dazu die schwarze Lederjacke anzieht, sieht der Plisseerock wieder sehr rockig aus! Von wegen altmodisch! Unten habe ich wieder einige andere Kombinationen gezeigt: mit weißen Sneakers oder mit rosa Jackett! Als Inspiration!

When I was a child my mother used to wear pleated rock. I found it very old fahioned and for older women. I couldn’t imagine to wear it myself. Many years later I luckily changed my mind. I have one pleated rock, which I love to wear. Pleated, with colourful flowers and in beautiful blue colour ! I do not feel old fashioned at all! I feel like the rock is, colourful, fresh like summer, like all the plants around! In a comfortable everyday version you can add nude balerinas and (my favourite) a white t-shirt. For the more rocky version put high heeled sandals on, which can also be in nude colour. The black leather jacket cannot be missing! Try it out! Find also some other inspirations like more elegant with a pastel pink blazer.

Plisowaną spódniczkę nosiła chętnie moja mama. Jako małej dziewczynce wydawała mi się staroświecka i dla starszych pań. Na szczęscie zmieniłam zdanie. Dziś sama taką mam. I to jaką! Piękną niebieską w kolorowe kwiatki. Tak, kwiaty zawojowaly wybiegi już, w poprzednim sezonie i nadal królują w modzie! Jak ja zakęładam tę spódniczkę to czuję się jak otaczająca nas letnia aura. Kolorowo, świeżo i barwnie, jak kwitnąca dookoła przyroda. Na codzienne bieganie wybieram płaskie balerinki w kolorze skóry i moja ulubioną biaąa koszulkę. Na wieczorne wyjście warto zamienić baleriny na lekkie różowe wpadające w cielisty kolor skóry sandałki. Na wysokim obcasie. I do tego koniecznie czarną kurtkę ze skóry! I znowu robi się bardzo rockowo! Plisowana spódniczka w kwiatki to już wtedy żadna staroświeckość!