Winter Outfit: dunkelblau mit bordeaux. Winter look one more time: Navy blue with burgundy. Jeszcze jeden zimowy zestaw: bordowo-granatowy.

Heute ist einer der typischen Wintertage in Hamburg. Grau und regnerisch. Schnee ließ sich noch nicht blicken, die Sonne tut es noch ab und zu. In der sich immer schneller drehenden Modeindustrie geht es längst nicht mehr um Winter, sie ist im Frühling 2020 schon angekommen. Die ersten Frauenmagazine kündigen die heißesten Trends des kommenden Frühlings an. Polka dots, diverse Punkte. Bevor wir diese kaufen und anziehen, vergehen 2, 3 Monate. Mein heutiges Outfit passt zu der winterlichen Aura: meine Lieblingsfarbe in Kombination mit Bordeaux-Farbe. Im Vergleich zu den beiden vorherigen Sets aus den älteren Beträgen viel dunkler, aber ohne schwarz und grau. Genau richtig für einen Winter-Sonntagsspaziergang.

It is grey and rainy outside. That is a typical winter in Hamburg, snow has not showed up this season at all. And today the sun did not want to visit us either. Women still wear the hottest hit in this winter season, the fur coats which sometimes look like a teddy-bear suits. And what does the fast-moving fashion industry do? I suppose, they are already in the spring 2020 fever. Like some women magazines which already announce what will be „in“ in the new season. Well, for example dots, all kind of dosts including polka dots. But before we buy and put them on, let’s do not make ourselves crazy and come back to our winter days. Another suggestion for winter aura: my favourite navy blue colour in combination with burgundy. It is one of my favourite darker winter outfits. In comparison with the two from the previous posts, yes, much darker, but without black and grey. Just right for a rainy winter sunday walk!

Za oknem szaro i pada deszcz. Typowy zimowy dzień w Hamburgu. Śniegu w tym sezonie jeszcze nie dało się zobaczyć, słońce też nas nie rozpieszcza. Na ulicach biega wiele kobiet w gorącym hicie tej zimy, w płaszczach, jak ja je nazywam, typu pluszaki. A tymczasem w pędzącym przemyśle modowym powoli widać pierwsze zwiastuny nadchodzącego wiosennego sezonu. Pierwsze magazyny dla kobiet piszą już o tym, jakie trendy będą obowiązywały wiosną roku 2020. Między innymi kropki i wszelkiego rodzaju groszki. Zanim je jednak kupimy i założymy, trochę czasu jeszcze minie. Więc dziś dla Was kolejny zestaw na zimową aurę: mój ulubiony granatowy kolor w połączeniu z bordowym. W ogóle to jeden z moich ulubionych ciemniejszych ubiorów na zimę. W porównaniu z poprzednimi dwoma, tak, ciemny, ale bez szarości i wszechobecnego czarnego. W sam raz na zimowy niedzielny spacer!

Turtleneck: Marie Lund, coat: Zara, trousers: Benetton, Shoes: UGG or Nike, Bag: Massimo Dutti

Mode selbstironisch. Fashion self-ironically. Moda na mniej poważnie.

Das neue Jahr hat gerade erst begonnen. Jeder von uns hat mehr oder weniger neue Vorsätze für das Neue Jahr. Ich möchte mehr Lockerheit und Spaß an der Mode empfehlen. Sie nicht immer so ernst zu nehmen. Mit der Mode spielen und sie genießen. Das anziehen, wozu man gerade Lust hat. Wonach die Stimmung ist. Manchmal den neuesten Modetrends zum Trotz. Sich mal nicht nur einen „Bad Hair-Tag“, sondern einen „Bad-Clothes-Tag“ gönnen. An dem egal ist, was man anzieht. Hauptsache, man fühlt sich in den Klamotten wohl und glücklich. An dem andere Angelegenheiten wichtiger sind als unsere Kleidung. Ich erlebe diese Tage, besonders im Winter. Ich schlafe lieber länger und denke nicht darüber nach, ob ich toll aussehe oder nicht. Wenn es draußen kalt und regnerisch ist, dann ziehe ich meine Lieblingskleidung an, die in der ich immer gut aussehe. Also, mehr entspannten und gelassenen Umgang mit der Mode im neuen Jahr wünsche ich Euch allen! So ist auch mein heutiges Outfit. Voller Selbstironie und Augenzwinkern. Aus Spaß: Schuhe, die nicht zu den anderen passen und nicht zur restlichen Kleidung. Ein klassischer Mantel, darauf eine sportliche Jacke, ein Schal, der farblich auch nicht passt. Drei verschiedene bunten Ketten. Zwei verschiedene Taschen. Das letzte Bild ist ein ironisches Stilleben: meine Kleidung, ein Rock neben dem anderen, meine Jeans, nicht passende Schuhe und zwei Handtaschen. Die Modelle passen nicht zusammen, die Schuhe auch nicht. Es macht nichts!

The new year has just begun. Each of us has made some new years resolutions. My. recommendation: more fun and pleasure as far as fahion is concerned. Do not to take it too seriously. Play with it and enjoy it. And dress as you like. And dress in the mood you are just in. Sometimes against the latest fashion trends. Make not only a bad hair day, but also „a bad clothes day“, a day on which it does not matter what we wear. A day where you wea clothes you like most, in which you feel well and happy. I have these days sometimes, especially in winter. I rather sleep longer than think about whether I should look great or not. If it rains outside, I do not care if I look fashionable or not. I just put on my favorite sets, the ones that I feel good about and that always work. So, please have a more relaxed approach to fashion in the New Year. That is why I am dressed in a very crazy way. With a lot of self-irony and smile at my face and on the face of my photographer. It is just fun: a shoe that do not match with the other and with the rest. A classic coat and a jacket on it, a scarf that does match the colour of the other clothes. Three colourful necklaces. Two different bags. The last picture is an ironic still-life: my clothes, jeans, skirts, bags, scarfs and shoes. The styles do not fit together, so what?!

Właśnie zaczął się nowy rok. Każdy z nas wymyślił sobie mniej albo więcej postanowień. A ja na rozpoczynający się rok polecam Wam trochę luzu i zabawy w sprawach mody. W podejściu do mody. Aby nie brać jej zbyt poważnie. Bawić się modą i cieszyć się nią. I ubierać się, tak jak chcemy. I ubierać się zgodnie z nastrojem. Czasami na przekór najnowszym trendom. Zrobić sobie nie tylko dzień nieumytych i niepoukładanych włosów, ale także “bad clothes day”, dzień, w którym nieważne jest, w co się ubierzemy. Bo ważniejsze w tym dniu są inne sprawy. Albo po prostu nie mamy ochoty myśleć za dużo o tym, jak mamy dziś wyglądać. Nie spędzać godzin przez otwartą szafą z mizerną miną na twarzy“ Co ja mam na siebie włożyć?“. Ja takie dni miewam, szczególnie zimą. Wolę dłużej pospać niż długo mysleć , czy mam wyglądać super czy nie. Byleby było ciepło, jak na dworze plucha. Wtedy zakładam moje ulubione zestawy, te, w których dobrze się czuję i które zawsze się sprawdzają. Do takie luźnego podejścia do mody namawiam w Nowym Roku. I właśnie tak się dziś ubrałam i puściłam do siebie samej oko. Z lekką dozą ironii, z uśmieszkiem na mojej buzi i na twarzy mojego fotografa. Dla zabawy buty nie do pary i nie pasujące do reszty. Płaszcz, a na niego kurtkę, szal nie do koloru i trzy pary korali. Dwie różne torebki i różne buty w ręku. Ostatni obrazek to ironiczna martwa natura: moje ubiory, jedna spódnica obok drugiej, dżinsy, buty nie do pary i dwie torebki. Style nie pasujące do siebie, buty też. Luz blues! I tak trzymać!

Farbenfroh im Winter! Colourful Outfits in winter! Kolory, kolory na zimę!

Kürzlich habe ich Euch ermutigt, hellere Winterkleidung zu tragen. Es sind nicht nur die helleren Farben, die unsere kurzen Wintertage verschönern. Die Farben auch! Wenn es draußen grau und dunkel ist, sinken die Gemüter. Mangel an Sonnenlicht beeinflusst unsere Stimmung im Winter. Ich habe dagegen ein gutes Rezept: mehr Farbe zeigen! Ein Outfit, wie das auf den Fotos, hebt meine Stimmung erheblich.

Lasst die grauen, dunklen Jacken oder Mäntel zu Hause, lasst uns die winterliche Aura beleuchten! Mein Vorschlag heute: helle Chinohose, dunkelblauer Rollkragenpulli, eine Jacke in saftigem rot, blauer Schal und gelbe Lederhandschuhe! Für besonders kalte Tage eine marineblaue Mütze. Braune Schuhe und eine einfache braune Tasche. Danach gilt nur: tief die schöne, kalte Winterluft einatmen und losmarschieren! Farbenfroh in die Natur! So kann der Winterspaziergang gelingen!

Recently, I have encouraged you to wear winter clothes in bright colours. Let your grey, black, dark blue coats or jackets at home. Dress more colour: red, baby blue, yellow, green in winter! It is my recipe againt winter blues! My suggestion today: bright beige trousers, navy blue turtleneck sweater, sporty jacket in juicy red, blue scarf and yellow gloves! For colder days, wear a navy blue cap. Brown shoes and a simple brown bag. Breathe deeply theclean winter air and take a long walk in the nature!

Niedawno zachęcałam Was do noszenia jaśniejszych ubiorów zimą. Ale nie tylko jasne kolory upiększają nam krótkie zimowe dni. Także kolory! Jak za oknem szaro, buro, nie mamy na nic ochoty. Brak światła słonecznego obniża zimą nasze nastroje. Jak je rozjaśnić? Moja rezepta na zimową chandrę? Kolory! Takie jak te na zdjęciach! Porzućmy szare, ciemne kurtki czy płaszcze i załóżmy kolorowe ubrania na przekór zimowej aurze! Moja propozycja na dziś: jasne spodnie, granatowy golf, kurtka w kolorze soczystej czerwieni, niebieski szal i żółte rękawiczki! Na bardzo zimne dni jeszcze granatowa czapka. Brązowe buty i zwykła szmaciana brązowa torba. Aż chce się dziś wyjść na zewnątrz, powdychać czyste zimowe powietrze i pójść na długi zimowy spacer!

trousers: Benetton, turtleneck: Zara, jacket: S. Oliver, scarf: Sisley, cap: Marie Lund, gloves: no name, shoes: UGG, bag: no name

Sylvester modern-chic. Es funkelt, es glitzert. Accessoires als Hingucker. Sylvester modern-chic. Sparkling, glittering. Eye-catching accessories. Sylwester modern-chic. Błyszczący, lśniący. Akcesoria, które przyciągają wzrok.

In wenigen Tagen ist Silvester und das Jahr 2019 geht zu Ende. Einige von uns haben wahrscheinlich schon einen Platz auf Silvesterpartys im voraus gebucht, andere verbringen den Abend in kleinen Kreisen mit Freunden, andere auf den Straßen in den Innenstädten. Was anziehen? Das kleine Schwarze aus dem Schrank oder ein neues Kleid aus dem Laden? Oder vielleicht Hosen? Und die glänzenden Accessoires, die in dieser Saison „in“ sind? So glitzernd wie Bühnenkleidung.  Ich habe zwei Accessoires für Sie ausgewählt. Eins passt zu Hosen, das andere zu Hosen oder zu einem einfachen schwarzen Kleid. Das erste sind silbernere Mokassins. Die flachen Schuhe eignen sich hervorragend für schwarze Smokinghosen und einen Smokinganzug. Unter dem Anzug würde ich ein einfaches schwarzes Top (ganz in schwarz) oder ein einfaches weißes Shirt. Vielleicht ein paar schöne Ohrringe. Wie wär’s mit einem schwarzen Hut dazu? Aber es sind die Schuhe, die eine Hauptrolle spielen sollen, die Aufmerksamkeit erregen sollen. Es gibt ein dunkelblaues Motiv vorne, sodaß die Schuhe auch zu einem dunkelblauen Outfit ebenfalls passen würden.

In a few days there will be New Year’s Eve and the year 2019 will come to an end. Some of us have probably already booked a ticket at New Year’s Eve parties many months in advance, others spend the evening in a small circle of friends, others on the streets in the city centres. What to wear? The little black dress from the closet or a new dress from the store? Or trousers? And the shiny accessories that are „in“ this season? As shiny as stage outfits. I have selected two accessories for you. One are the shiny silver moccasins. These flat shoes go well with black tuxedo pants and a tuxedo suit. Under the suit I would wear a simple black top (all in black) or a simple white shirt. Maybe some nice earrings. How about a black hat? But there are the shoes that should play a leading role, that should attract attention. There is a dark blue pattern in the front, so that the shoes would also fit to a dark blue outfit.

Za parę dni sylwester i koniec roku 2019-go. Niektóre z nas pewnie już dawno pozamawiały miejsca na imprezach sylwestrowch, inne spędzają ten wieczór w gronie przyjaciół, jeszcze inne na ulicach w miast. Jak to zwykle bywa tematem wodzącym jest strój. Mała czarna wyciągnięta z szafy czy nowa sukienka ze sklepu? A może jednak spodnie? A do tego modne w tym sezonie błyszczace dodatki. Pełne cekinów. Jak ubranie na estradę. Wybrałam dla Was dwie propozycje. Pierwsze to lśniące na srebrno mokasyny. Świetnie nadają się do czarnych smokingowych spodni i smokingowej marynarki. Pod marynarke wybrałabym czarny top albo prostą białą koszulkę. Może jakieś fajne kolczyki. A może na głowę czarny melonik? Ale to właśnie te buty powinny w stroju przyciągać uwagę. Z przodu mają granatowy wzór z cekinów, więc eleganckie granatowe spodnie i garnitur też są doskonałym wyborem.

Der zweite Vorschlag ist eine Tasche. Auch glänzend mit farbigen Pailletten und einem ausgefallen Muster. Crazy! Es passt ebenfalls zum schwarzen Anzug und Anzughosen oder zum elegantem schwarzen Kleid.. Wieder ist es die Tasche, die alle Blicke auf sich ziehen soll. Die Tasche kann im Sommer gut zu schlichten blauen Jeans und einem einfachen weißen T-Shirt getragen werden.

The second accessoire is a bag. It’s also shiny with coloured mouth pattern. It is also suitable for a black suit and jacket or a straight black dress. Again, it is the bag that is supposed to attract attention. The bag can also be worn with straight blue jeans and a straight white T-shirt in summer.

Drugi dodatek to torebka. Również błyszcząca z kolorowymi ustami z cekinów. Nadaje się do garnituru i marynarki w kolorze czarnym albo do prostej czarnej sukienki. W tym przypadku też to torba gra główną rolę. Torebkę można też w lecie założyć do prostych niebieskich dzinsów i do prostej białej koszulki.

Accessoiries: seen in „The Showroom“, Gänsemarkt Passage, Hamburg.

Helle Farben im Winter. Bright- colour clothing in winter. Jasne ubrania w zimie.

Wenn die Tage kürzer und kälter werden, findet auf den Straßen eine große Umwandlung statt. Zusammen mit den sommerlichen Tagen verschwinden auch die sommerlichen Farben. Die Menschen fangen an, sich dunkler zu kleiden. Mit dunklen Tagen kommt der dunkle Look. Schwarze Jacken, Hosen, dunkle Schuhe. Ich finde es traurig. Warum muss man in der dunklen Jahreszeit dunkle Kleidung tragen? Ich verstehe es nicht. Die Modeindustrie versucht manchmal, den Trend in die andere Richtung umzulenken. Wie in diesem Jahr. Mäntel nicht in schwarz, sondern in Cognac oder Karamelfarbe. Weißer Mantel, weiße Cordhose. Ich finde es richtig gut! Sich heller, bunter zu kleiden hebt die Laune in Tagen ohne Sonnenstrahlung. Mir geht es auf jeden Fall so. Ein heller Look bringt mir mehr Energie in den Tag. Ich sehe frischer, jünger aus und falle mit meinem hellen Outfit oft auf. Weil nicht jeder es wagt. Oft bin ich die einzige in der Gruppe, die so hell angezogen ist. Oft sind es auch Frauen 60+, die helle Klamotten tragen. Sie sehen einfach klasse aus, oft viel peppiger, mutiger als viele junge Frauen. Ich plädiere für mehr helle Farben, für mehr bunte Farben in der Kleidung in Winter! Das ist der Grund, heute einen hellen Look zu zeigen. Einen sportlichen Look für lange Winterspaziergänge. Helle Chinos, heller Rollkragenpulli, Mantel in camelbrauner Farbe, heller beiger Schal und Mütze. Nur Schuhe bleiben braun, obwohl helle auch hervorragend passen würden. Schöne klassische Farben.

When the days become shorter, more grey and colder, a great transformation takes place on the streets. Together with the summer days, the summer colours disappear. People begin to dress darker. With dark days comes the dark look. Black jackets, trousers or dark shoes. I find it sad. Why do you have to wear dark clothes in the dark season? I do not understand it. The fashion industry tries sometimes to redirect the trend in the other direction. Like this year. Coats not in black, but in cognac or caramel. White coats, white corduroy trousers, white winter boots. It is really good! Dressing brighter, more colourful raises the mood in the days without sunlight. That’s definitely how I feel. A brighter look brings me more energy into the day. I look fresher, younger and often stand out with my bright outfit. Because not everyone dares to wear it. Often I am the only one in the group who is dressed so brightly. Often there are also women 60+ who wear light-coloured clothes. They simply look great, often much more upbeat and courageous than many young women. Dare more more bright colours in clothing in winter! That’s why I chose the bright classic colours today. Bright beige turtleneck sweater, bright beige chinos, bright beige scarf and cap. And brown sporty shoes, could also be bright ones.

Kiedy dni stają się krótsze, bardziej szare i zimne, na ulicach następuje wielka transformacja. Wraz z letnimi dniami znikają letnie jasne kolory. Ludzie zaczynają ubierać się ciemniej. Z ciemnymi dniami przychodzi ciemny wygląd. Czarne kurtki, spodnie lub ciemne buty. Ulice wydają się wtedy takie smutne. Nie dość, że aura dookoła nie rozpieszcza i promieni słonecznych mało, to jeszcze większość z nas wybiera ciemne kolory ubrań. Dlaczego w ciemnych porach roku trzeba nosić ciemne ubrania? Nie rozumiem tego. Przemysł modowy próbuje czasami przekierować ten trend w innym kierunku. Tak jak w tym roku. Płaszcze nie w kolorze czarnym, ale w koniaku lub karmelu. Białe płaszcze, białe sztruksowe spodnie i białe buty zimowe. Tak trzymać! Ubieranie się w jaśniejsze albo bardziej kolorowe ubrania podnosi nastrój w pochmurne dni. Zdecydowanie tak się czuję, jak zakładam jasne kolory. Jaśniejszy wygląd dodaje mi więcej energii na cały dzień. Wyglądam świeżo, młodo i często wyróżniam się moim jasnym strojem. Bo nie każdy ma odwagę go nosić w zimie. Często jestem jedyną osobą w grupie, która jest tak jasno ubrana. Często to też kobiety powyżej 60 roku życia jaśniej się ubierają. I po prostu wyglądają wspaniale, dużo odważniej i nowocześniej niż wiele młodych kobiet. Apeluję: ubierajcie więcej jasnych kolorów w zimie! Dziś mam na sobie jasnobeżowe spodnie, jasnobeżowy golf, płaszcz w kolorze karmelu, jasnobeżowy szal i czapkę. Tylko buty są brązowe.

Sweater, trousers: Benetton. Coat: Zara, Scarf: Codelli, Cap: no Name. Bag: no Name, shoes: UGG

„Diese Schuhe halten ein Leben lang“. Gute Schuhe kaufen. Nachhaltigkeit Deluxe. „You can wear these shoes all your life“. Invest in good shoes. Sustainability Deluxe. „Te buty są na całe życie“. Jak kupować dobre buty. Solidne buty na wieki.

„Diese Schuhe halten ein Leben lang“. Wie viele Paar Schuhe kaufen wir im Laufe des Lebens? Viele. Immer mehr. Weil wir immer neue haben wollen, die den Trends entsprechen. Weil wir gewohnt sind, Schuhe schnell wegzuwerfen. Weil sie billig geworden sind. Weil sie containerweise aus China unsere Geschäfte überschwemmen. Billig produziert und oft für eine Saison. Was wäre, wenn wir anders denken würden. Nachhaltiger, langfristiger. Diese Philosopie verfolgt Frank Josuweit. Er ist Schuhmacher, übt einen Beruf aus, den es vielleicht in ein paar Jahren nicht mehr geben wird. Oder wieder geben wird? Neben seiner Schuhreparaturwerkstatt im Hamburger Stadtteil Rahlstedt hat er ein Studio für maßgeschneiderte Schuhe eröffnet. Wo man sich Schuhe nach eigenem Geschmack bestellen kann. Aus gutem Leder, handgemacht. Handgemacht in Hamburg. Die 10, 20 Jahre oder sogar lebenslang halten. Die sich der Form des Fußes anpassen, lange gut aussehen werden, wenn man sie gut pflegt. Zugegeben, sie sind nicht billig. Der Preis für Herrenschuhe beginnt ab 299 Euro. Ballerinas oder Pumps für Frauen ab 200 Euro. Ja, es ist viel Geld. Nur, langfristig betrachtet, wenn sie lebenslang halten, dann lohnt sich die Investition. Nachhaltige Investition. 1, 2 teure Schuhe sind besser als mehrere billige. Auf jeden Fall. Frank Josuweit weiß nicht, wohin die Entwicklung geht: entweder werden wir immer mehr Schuhe kaufen. Die so billig sind, dass es sich nicht mehr lohnt, sie zu reparieren. Weil sie aus billigen Materialien hergestellt sind, aus im Schuhabsatz verstecktem Plastik oder billigem Kunstleder. Oft versteckt sich sogar nur Luft in den Schuhsohlen. Vielleicht wird der Trend aber auch in die andere, mehr positive Richtung gehen. Und die Leute werden mehr gute, solidere Schuhe kaufen, die zwar teurer sind (weil aus guten Materialien hergestellt), aber länger halten. Und die immer wieder repariert werden. Das würde Frank Josuweit sehr freuen. Frank hat noch einen Tipp parat, falls seine Schuhe einem zu teuer sind: gute Schuhe beginnen ab einem Preis von 120 Euro. Alle Schuhe, die weniger kosten, sind nicht hochwertig, sondern billig produziert.

Ich bedanke mich sehr herzlich bei Frank und Sabine, die das Schuhstudio im Hamburger Levantehaus führen. Und die ihren Kunden mit Rat und Tat zur Seite stehen. Danke für die Informationen, die ich für diesen Artikel gesammelt habe, und dass ich Fotos machen durfte. Frank auch dafür, dass er meine Schuhe in Rahlstedt immer wieder in Ordnung bringt. Und dem jungen Mann, dem ich zuschauen durfte und der den Beruf des Schuhmachers lernen möchte.

„You can wear these shoes for a lifetime.“ How many pairs of shoes do we buy in the course of our lives? Many. More and more. Because we always want to have new ones that match the trends. Because we are used to throwing away shoes quickly. Because they have become cheap. Imported in containers from China. Produced cheaply and often for just one season. What if we did it differently? More sustainable? Frank Josuweit pursues this philosophy. He is a shoemaker. Yes, perhaps this profession will disappear in a few years. Or will flourish again? Frank Josuweit is an owner of shoe repair in Hamburg Rahlstedt. He has also opened a studio for tailor-made shoes. Where you can order shoes of your own taste. Made of good leather. Handmade in Hamburg. The ones which you can wear 10, 20 years or for a lifetime. Which adapt to the shape of your foot, which will look good for a long time, if you treat them with a good shoe care. Well, they are not cheap. The price for men’s shoes starts at 299 euros. Ballerinas or pumps for women from 200 Euro. Yes, it is a lot of money. But in the long run, it is not. Sustainable investment. Instead of buying several cheap shoes, you can invest in tailor-made one and have just 1, 2 pairs. As a sustainable investment! Absolutely! Frank Josuweit still does not know where the future development will go: either we will buy more and more shoes. It will not be worth repairing them. Because they are made of cheap materials, like the plastic hidden in the heel or cheap imitation leather. Often only air is hidden in the soles of the shoes. But who knows. Perhaps the trend will also go in the other, more positive direction. And people will buy more good, solid shoes that are more expensive which can be worn longer. And they will be repaired again and again. Frank Josuweit would be very happy about that. Frank has a piece of advice ready if his tailor-made shoes are too expensive: good shoes start at a price of 120 Euro. All shoes that cost less are not of high quality. Remember that!

I would like to thank Frank and Sabine, who run the tailor-made shoe studio in one of the Hamburg’s most elegant shopping centres, in Levantehaus. I could see with how much passion they try to advice their customers. Thank you for the information I collected for this article and for allowing me to take pictures. It was exciting to see Justin, the apprentice who learns the profession and would like to make tailor-made shoes one day.

„Można nosić te buty całe życie.“ Ile par butów kupujemy w ciągu naszego życia? Wiele. Coraz więcej. Ponieważ zawsze chcemy mieć nowe, które odpowiadają aktualnym trendom. Ponieważ jesteśmy przyzwyczajeni do szybkiego ich wymieniania, do szybkiego wyrzucania. Buty dzisiaj są tanie. Importowane w kontenerach z Chin. Produkowane często tylko na jeden sezon. Co by było, gdybyśmy zrobili to inaczej? Kupowali buty na dłużej? Frank Josuweit wyznaje tę filozofię. Jest szewcem. Tak, być może zawód ten zniknie za kilka lat. Albo znów rozkwitnie? Frank Josuweit jest właścicielem firmy zajmującej się naprawą obuwia w dzielnicy Rahlstedt w Hamburgu.  Otworzył również studio butów szytych na miarę. Gdzie można zamówić buty we własnym guście. Z dobrej skóry. Ręcznie robione, w Hamburgu. Te, które można nosić 10, 20 lat albo nawet całe życie. Które dopasowują się do kształtu stopy. Które dobrze będą wyglądać przez długi czas, jeśli odpowiednio się je przypielęgnuje. Cóż, nie są tanie. Cena butów męskich zaczyna się od 299 euro. Balerinki lub klasyczne szpilki dla kobiet od 200 euro. Tak, to dużo pieniędzy. Ale na dłuższą metę, to wcale nie jest dużo. To długotrwala inwestycja. Zamiast kupować kilka tanich par, można zainwestować własnie w takie buty, szyte na miarę i mieć tylko 1, 2 pary. Frank Josuweit nadal nie wie, jak bedzie wygladała przyszłość: albo kupować będziemy jeszcze więcej butów. I nie będzie warto ich naprawiać.  Ponieważ są i nadal będą wykonane z tanich materiałów, takich jak plastik ukryty w obcasie lub z taniej imitacji skóry. Wiecie, że często tylko powietrze jest ukryte w podeszwach butów? Ale kto wie. Być może tendencja pojdzie w innym, bardziej pozytywnym kierunku. I ludzie będą kupować więcej dobrych, solidnych butów. Będą wprawdzie droższe, ale mogą być noszone dłużej. I będą zabierane do szewca. Z tego drugiego trendu cieszyłby się Frank Josuweit. Frank ma jedna dla Was radę, jeśli jego buty szyte na miarę są zbyt drogie: dobre buty to te powyżej 120 euro. Wszystkie buty, które kosztują mniej, są niskiej jakości. Pamiętajcie o tym!

Chciałabym podziękować Frankowi i Sabinie, którzy prowadzą studio obuwia szytego na miarę w jednym z najbardziej eleganckich centrów handlowych w Hamburgu, w Levantehaus. Mogłam poprzyglądać się im, z jaką pasją starają się doradzać swoim klientom. Dziękuję za informacje, które zebrałam do tego artykułu i za możliwość zrobienia zdjęć. Ekscytująco było też posłuchać też Justina, ucznia, który uczy się zawodu szewca i który też chciałby kiedyś szyć buty na miarę.

Einen Lederrock anziehen. 3 Vorschläge. How to wear leather skirts. 3 proposals. Jak ubierać spódnicę ze skóry. 3 propozycje.

Hier eine kleine Zusammenfassung: wie man einen Lederrock tragen kann.

Modern and chic:

1) in brauner Farbe, mit Taschen. Ein heller Rollkragenpulli, braune Pumps oder braune Schuhen mit Blockabsätzen dazu. Der Rock ist kurz, hat einen legeren Schnitt und so wirkt es auch. Legerer, sportlicher! Für Herbst- oder Winterspaziergänge oder Kaffee mit einer Freundin.

2) schwarzer Lederrock, länger als der brauner, ohne Taschen. Wirkt durch die Länge und Schnitt klassischer. Und trotzdem nicht langweiliger. Warum? Weil die Tops nicht langweilig sind.  Für Büro, für ein Date oder Sylvesterfeier.

2 Optionen:

  • Top: knalliger roter Pullover, klassischer kurzer schwarzer Mantel und passender roter Schal
  • Top: glitzernder Rollkragenpullover in bordeauxrot, ausgefallene gemusterte Tasche und ein Mantel in Karamelfarbe

Here a small summary: how to wear leather skirts.

Modern and chic:

1) in brown colour: quite short, with a beige  turtleneck sweater, brown pumps, or brown shoes with block heels. For casual looks. For autumn or winter walks or a coffee with a friend.

2) black leather skirt, longer than the brown one. It looks more classic due to its length and cut. No pockets.  It does not mean more boring.  Why? It depends on the tops you wear. To wear in the Office, for a date or for Sylvester party.

2 options:

  • with bright red sweater, classic short black coat and matching red scarf
  • with glittering turtleneck sweater in bordeaux red, fancy patterned bag and a coat in caramel colour

Małe podsumowanie na temat, jak ubierać skórzane spódnice.

Modern and chic:

1)w kolorze brązowym: dość krótka, z jasnobeżowym golfem, brązowymi szpilkami lub brązowymi butami na kwadratowych obcasach. Stylizacja taka jest swobodna, do ubrania na nieformalne okazje. Sprawia wrażenie bardziej sportowej. Między innymi przez długość i kieszenie. Na jesienne, zimowe spacery czy kawę z przyjaciółką.

2) czarna skórzana spódnica. Ma bardziej klasyczny krój, jest dłuższa i bez kieszeni. Ale wcale nie nudna. Dlaczego? Zależy od topów, które się do niej dobiera. Do pracy, na randkę albo na wieczór sylwestrowy.

2 opcje:

• z jaskrawym czerwonym swetrem, klasycznym krótkim czarnym płaszczem i pasującym czerwonym szalikiem
• z błyszczącym swetrem golfowym w kolorze bordo, fantazyjnie wzorzystą torbą i płaszczem w kolorze karmelowym.