Klein aber fein! Über die Vorteile der kleinen Modegeschäften. The beauty of small fashion shops/boutiques. O urokach małych sklepików z modą.

In einem meiner älteren Beiträgen habe ich versucht, Euch zu überzeugen, daß es schön ist, Kleidung offline zu kaufen. Einmal weniger online bestellen, sondern in die Innenstadt fahren. Heute wollte ich ein weiteres Argument für Besuche in Modeläden bringen. In den Innenstädten der Metropolen dominieren Läden großer Modeketten, sie prägen das Bild der Zentren der großen Städte. Der große Nachteil ist, daß nicht nur die Einkaufsmeilen immer gleichartiger aussehen, sondern wir auch. Weil wir immer glauben, nur in Markenkleidung sehen wir modern und chic aus. Deshalb plädiere ich dafür: weichen sie ab und zu den großen Einkaufsstraßen der Innenstädte aus und besuchen sie andere Stadtteile. Stadtteile, in denen viele kleine, aber feine Modeläden sind. Die Inhaber bedienen oft selbst und bieten gute Styling-Tipps an. Außerdem offerieren sie gute bezahlbare Mode. Marken, die der breitem Publikum nicht bekannt sind, die aber liebevoll entworfen und gefertigt wurden. In den man aber genauso wie Million Dollar aussehen kann, wie in den Klamotten großer Marken. Ich staune immer wieder welche Schätze man dort finden kann. Und wie oft das Preis-Leistungsverhältnis stimmt. Ein kleines gutes Gespräch mit den Inhabern gibt es gratis dazu. Man unterstützt dadurch nicht nur lokale Modeläden, sondern auch die Cafés oder Kiosks aus der Nachbarschaft. Was will man mehr? Als ich meine Fotos in einem kleinen Modeladen (eher in einem Conceptstore mit vielen liebevoll ausgesuchten Wohnaccessoires) zu dem heutigen Artikel schießen wollte hat mich die Mitinhaberin des Modegeschäfts auf das kleine Poster aufmerksam gemacht. Ja, das auf eine Aktion hinweist: „Shop Local Day“. Die Aktion, die für genau das wirbt, was ich heute schreibe. Also: Go local! Verlasse mal die Innenstädte und besuche die kleinen unscheinbaren Straßen mit vielen kleinen aber feinen Läden. (Ps. ich bedanke mich bei den Inhabern Nel und Luna, die mir ermöglicht haben, die Fotos in und – vor ihren Laden zu machen.

In one of my older posts I wrote about the positive advantages of shopping your clothes offline. I wrote that it is good to close your computer sometimes and visit the city centres. Well today I suggest: leave the city centre sometimes and visit small local fashion shops in other districts. Away from the big fashion labels which can be found in many shopping streets in big metropolies. Not only many of these streets look the same, we also look the same if we always buy clothes from the known labels. If you visit small shops you will see with what commitment they are run. The owners choose their fashion carefully. The prefer small, sometimes unknown labels which are affordable for every pocket. And you can see like milion Dollar if you buy them! It does not always have to be a piece of the famous fashion labels! At the same time you support the local shop owners. Not only them, but all the neigbouring cafes, kiosks, etc. When I asked the owners of the small concept store in Hamburg Uhlenorst (fashion plus home accessoiries) the lady showed me a poster hanging at the front of their store. „Shop local Day“, an action which promotes small shops, not only fashion stores. Well, what can I add: go local, go and listen to the styling advice of the small fashion boutiques owners, have a small chat with them and drink a coffee in between!

W jednym z poprzednich artykułów pisałam, by czasami wstać od komputera i wybrać się na zakupy odzieży do miasta. W miastach dominują sklepy wielkich sieci odzieżowych. Nie tylko miasta zaczynają wyglądać podobnie, rowniez i my, jeśli kupujemy te same rzeczy tych samych marek. Tym razem chcałabym jeszcze dodać. Czasami warto zboczyć z głównych ulic handlowych miast i wybrać się do małych uliczek w innych dzielnicach. Na nich znajdziecie mnóstwo małych sklepików prowadzonych przez entuzjastów mody. Można nie tylko skorzystać z ich osobistych rad, ale także kupić fajne ciuchy. Ciuchy, które właściciele sami wybierają, w większości nieznanych marek. A w których można wygladąć jak milion dolarów! Tak samo jak w ubiorach znanych marek odzieżowych. A może i czasami nawet lepiej i ciekawiej. Jak robiłam zdjęcia do mojego dzisiejszego artykułu w małym butiku w uroczej dzielnicy Hamburgu Uhlenorst jego współwłaścicielka pokazała mi plakat wiszący przy wejściu. Plakat promujący akcję „Shop Local Day“ na temat, o którym ja właśnie piszę. Nie ma nic piękniejszego niż kupowanie fajnej sukienki w małym sklepiku, takiej, której nigdzie indziej sie nie dostanie, bo uszyła ją lokalna projektantka. Przy okazji wspiera się nie tylko projektantkę, ale także lokalną społeczność handlowców, na przykład właścicieli sklepów z modą, a także małych kawiarenek czy kiosków.

Kommentar verfassen

Trage deine Daten unten ein oder klicke ein Icon um dich einzuloggen:

WordPress.com-Logo

Du kommentierst mit Deinem WordPress.com-Konto. Abmelden /  Ändern )

Google Foto

Du kommentierst mit Deinem Google-Konto. Abmelden /  Ändern )

Twitter-Bild

Du kommentierst mit Deinem Twitter-Konto. Abmelden /  Ändern )

Facebook-Foto

Du kommentierst mit Deinem Facebook-Konto. Abmelden /  Ändern )

Verbinde mit %s